Wiara w siebie

Hej :)
Wiele razy pisałam tutaj o akceptacji siebie, o wierze w swoje możliwości. Dziś też będzie trochę o tym, ale może bardziej emocjonalnie.



Odkąd pamiętam, zawsze byłam inna. Zamknięta w sobie, żyjąca we własnym świecie, wszystko odbierająca dwa razy mocniej. Dzisiaj już wiem, że po prostu w siebie nie wierzyłam. Miałam żal do siebie, że nie ma przy mnie ojca, że nie wyglądam idealnie, że seplenię. O wszystko, co złe, obwiniałam właśnie siebie. Dzisiaj też nie jest do końca idealnie. Staram się być bardziej otwarta w stosunku do ludzi, mniej się przejmować i myśleć pozytywnie. Miewam dni, że jestem tryskającym energią wulkanem, że czuje się pewnie w tym, co robię, że wiem, że ta moja inność to coś wyjątkowego. Są też takie dni jak na przykład dziś. Dni, kiedy po prostu nie czuje się dobrze, wszystko mnie irytuje, mam wrażenie, że nikomu nie pasuje, że każdy widzi tylko moje wady i że uśmiech, który jest kierowany w moją stronę, tylko wyśmiewa moją osobę. Następnego dnia dopiero dochodzę do siebie i dociera do mnie, że to wszystko sama sobie wymyślam. Próbuje się nie poddawać w drodze do zaakceptowania siebie i uwierzenia, że jeśli chce, to mogę osiągnąć wszystko. Wiem, że chorowałam na depresję i nie wyleczyłam jej do końca. Wiem, że próbuje wrócić, ale nie pozwolę jej na to. Wiem, że jest o wiele więcej takich osób jak ja. Jeśli znacie kogoś takiego, spróbujcie pogadać z tą osobą. Może akurat nie ma komu się wygadać z tego, co czuje, a wam przed wami się otworzy? Jeśli sami jesteście takimi osobami i chcielibyście z kimś obcym pogadać na temat swojego problemu, możecie śmiało pisać do mnie. Kontakt znajdziecie w zakładce na górze bloga.

sweter-nn
spodnie-nn
buty-nn
choker-Zaful

5 komentarzy:

  1. Widzę, że mamy ten sam problem. A dodatkowo ja zaczynam szukać pracy, bo kończę studia. Także no ... Trzymaj kciuki ;* a Tobie życzę powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, głowa do góry! i cała na przód :-)! ,niemniej jednak chyba domyslam sie co mozesz czuć...pozdrawiam!

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/2017/06/zaful-sammydress.html

    OdpowiedzUsuń
  3. nie ma co się przejmować! Ja byłam strasznie zamknięta w sobie, bo "co ludzie powiedzą?", ale odkąd przestałam się tym przejmować żyje mi się o wiele lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś byłam bardzo zamknięta w sobie. Miałam znajomych, przyjaciół ale nie byłam jakoś bardzo otwartą osobą. Wszystko się zmieniło, kiedy założyłam bloga on otworzył mnie i dał mi wiele szczęścia :) ludzie blogujący, komentujący, to naprawdę wielka siła :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie z tą wiarą w siebie jest wręcz tragicznie,ale trochę to i wina charakteru...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My dreams. , Blogger