Po co żyć?

Hej :)

W dzisiejszym poście chciałabym się zastanowić po co tak na prawdę żyjemy. Po co się urodziliśmy i skąd w nas tyle nienawiści do drugiego człowieka. Weźmy na przykład takiego nazwijmy go "Pana S". Pan S przychodzi do was do mieszkania i was denerwuje. Ciągle dogaduje i nie szanuje was. Co byście zrobiły? Ja bym wywaliła go z mieszkania i więcej nie wpuściła. Jednak znam ludzi, którzy nie będą na to reagować i chyba to by było lepsze rozwiązanie, bo Pana S prawdopodobnie bardziej zabolało.


Czemu Pan S to robi? Najprawdopodobniej widzi w nas więcej poczucia wartości siebie niż on ma. Chce zachwiać naszą akceptacje samego siebie by samemu mógł się poczuć lepiej. Jaki w tym sens? Moim zdaniem żaden. Nie po to zostaliśmy stworzeni by niszczyć drugiego człowieka. Żyjemy po to by kochać i być kochanym, a nie po to by nienawidzić. Spójrz w lustro i sam sobie zadaj pytanie jakim jesteś człowiekiem. Czy tym kochającym czy takim Panem S bez uczuć? Mam nadzieje, że tym pierwszym, a jeśli nie to chociaż, że spróbujesz stać się lepszym.



14 komentarzy:

  1. Ciekawy post :) daje do myślenia

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak naprawdę jesteśmy tutaj tylko na "gościnie" i to od nas zależy w jakiej atmosferze nam to upłynie. Należy trzymać się z daleka od toksycznych ludzi i takich "Panów S", usuwać z życia jak mrówki, a wszystko i tak na końcu się zweryfikuje. Mimo wszystko i takie osoby są ważne, by przez to wszystko przechodzić, bo nas kształtują i dają siłę by walczyć z innymi przeciwnościami ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze napisane, post daje dużo do myślenia!
    Buziaki Kochana 😘

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem tego samego zdania co Gosia. Takie towarzystwo, jakie sobie dobieramy nas tak naprawde ksztaltuje. Czasami wpadnie ta "czarna owca", jednak w moim przypadku jest ona bezwzglednie eliminowana. Nie patyczkuje sie i mowie wprost.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeżeli ktoś nie reaguje to znaczy że jest podatny na wpływy innych ludzi i można z nim robić co się chce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem ignorowanie takiej osoby nic nie da :) i w ogóle nie jest dobrym rozwiązaniem. Jestem za tym, by zwyczajnie ją wyeliminować z własnego mieszkania :) to, jakimi ludźmi się otaczamy ma na nas niesamowity wpływ!
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. zycie ponoc jest piekne tylko trzeba umieć je wykorzystać. ja sie chyba boje....
    boje sie tego, że jak bede miala te 70 lat stwierdze, ze źle przezylam swoje zycie i bede żalowac,ze nie bylam bardziej otwarta, ze nie korzystałam z zycia itp.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mądry post ;>

    merows.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo zależy od osób jakimi się otaczamy :) Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo wszystko w naszym życiu i tak niezależnie od tego co robimy i tak napotkamy takiego człowieka na drodze naszego życia :) Ważne by się zbytnio takim nie przejmować :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  11. życie, trzeba czasem wywaliz z nigo tych co nam szkadza by isc dalej

    OdpowiedzUsuń
  12. Najważniejsze to mieć wpływ na własne życie. Dokonywać świadomych wyborów, otaczać się właściwymi ludźmi, nie obawiać się zmiany. To my powinnismy pozbywać się toksycznych osób z naszego życia. A jesli tego nie robimy to może warto zastanowić się dlaczego trwamy w relacji z negatywnym człowiekiem?
    Ciekawy post.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja uważam, że warto żyć spontanicznie. A taki Pan S psuł by mi tylko humor i napewno poleciał by na zbity pysk xd

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystko zależy od tej osoby jak jej zależy ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My dreams. , Blogger