Recenzja książki "Grey" E.L. James

Hej.

Ostatnio podczas pobytu z moim synkiem w szpitalu udało mi się przeczytać książkę pod tytułem "Grey" autorstwa E. L. James. Jest to pierwsza część trylogii "50 twarzy Greya" widziana nie od strony Any, a właśnie od strony Greya.




Czytało mi się to niby szybko, ale bardzo ciężko. Denerwowały mnie opisy w stylu "rżnąłbym ją"- było ich zdecydowanie za dużo. Czy On kiedykolwiek pomyślał o niej jak nie o obiekcie seksualnym? Chyba nie. Myślałam, że może to tak tylko na początku, bo później On zaczyna się w niej zakochiwać, ale jednak się pomyliłam. Trylogia "50 twarzy Greya" była moim zdaniem sto razy lepsza. Oczekiwałam od tej książki takiego samego poziomu, a okazał się o wiele niższy. Moja ocena to 4/10.



7 komentarzy:

  1. przeczytałam wszystkie książki tej serii i ta była moim zdaniem najsłabsza, taka wymuszona ;(

    Pozdrawiam >> http://creamshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czytałam pięćdziesiąt twarzy Greya i uważam, że to szajs jakich mało :D Sama napisałam na swoim blogu recenzję "pokolenia ikea" - równie seksistowskiej pseudoksiążki Piotra C.
    http://iga-be.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Trylogię czytałam, szału nie robiła. Do tej książki długo się zbieram i jakoś nie mam ochoty a tą recenzją to już w ogóle mnie zniechęciłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam tej książki. Ale mnie zachęciłaś :D jak dopadnę ją w empiku to ją kupie!
    ♥♥♥ Obserwujemy? ;)
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam nawet o tej książce, brzmi ciekawie!

    Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie: SPIKED-SOUL.BLOGSPOT.COM i będę wdzięczna jeśli poklikasz w linki pod zdjęciami :)
    Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru!

    Elwira

    OdpowiedzUsuń
  6. recenzja bardzo kiepska, a dla mnie ksiazka bardzo słaba.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My dreams. , Blogger